28 stycznia 2014

Mam ogromną przyjemność gdy klient zamawia maskotki ale daje mi wolną rękę. Ach... jak wtedy można powymyślać. No i powstały takie oto zabaweczki .
















7 komentarzy:

  1. Jakież cudne!!!
    Masz rację, że można rozwinąć skrzydła, gdy zamówienie nie jest jakoś rygorystycznie ustawione. Szyłam ostatnio swoją pierwsza lalkę - nie miałam wykroju, wiec zmodyfikowałam tildowego królika...
    Twoje są przecudne!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Pieknie...niezwykly talent..Zapraszam do mnie klubtilda.blogspot.com
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Och jak ja lubie takie lale!:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nadzwyczaj ciekawe miejsce oraz wspaniale czyta się twoje wpisy :) Wyczekuję na kolejne a także zapraszam do siebie na moją strone on-line - pewnie jeszcze nie raz tu wejde przeczytać twoje wpisy ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Łomatko, jakie tu są cuda:)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...